Chcą zbliżyć się do kultury, nie tylko paryskiej ale przede wszystkim dziejowej warto odwiedzić Luwr. Jest to olbrzymie (to słowo i tak nie jest wystarczające) muzeum sztuki, które rocznie odwiedzają miliony ludzi z całego świata. Chcąc dokładnie obejrzeć każde dzieło musielibyśmy spędzić tam kilka dni ponieważ zbiory Luwru przekraczają liczbę 35 tysięcy. Cały kompleks mieści się w dawnym pałacu królewskim. Oprócz części muzealnej możemy również udać się na zakupy do galerii handlowej znajdującej się w podziemiach oraz po wielogodzinnym i wyczerpującym zwiedzaniu odpocząć i posilić się w jednej z restauracji, bądź zamówić sobie hamburgera we wszechobecnym Mc Donaldzie.
Wstęp do Luwru dla osób do 25 roku życia pochodzących z Unii Europejskiej jest bezpłatny.
Więcej zdjęć znajdziesz tutaj
Większość standardowych wycieczek do stolicy Francji ma w swojej ofercie zwiedzanie atrakcji turystycznych pozwalających spojrzeć na miasto z perspektywy lotu ptaka – czy to ze szczytu Wieży Eiffla, tarasu Łuku Triumfalnego, czy ze schodów Bazyliki Sacre Coeur.A co z katakumbami?
Paryskie katakumby rozciągają się na obszarze około 770 hektarów i są pozostałością po kamieniołomach, z których już od czasów Cesarstwa Rzymskiego wydobywano wapień potrzebny do budowy miasta. Pozostałe po kopalniach tunele i korytarze tworzą coś na kształt podziemnego miasta, które od zawsze przyciągało swoim mrokiem paryski półświatek, służąc za schronienie dla wszelakiej maści odmieńców, rzezimieszków, szmuglerzy i rewolucjonistów – zarówno historycznych, jak i fikcyjnych. To tu komunardzi rozstrzeliwali monarchistów, tu w czasie wojny spotykał się francuski ruch oporu, tu odbywały się (i ponoć nadal odbywają) czarne msze i narkotykowe imprezy.
Aby legalnie zobaczyć co kryje się w paryskich podziemiach, trzeba przyjechać na lewy brzeg Sekwany, na plac Denfert-Rochereau. Tu właśnie mieści się niepozorne z zewnątrz Muzeum Katakumb, wejście do którego łatwo byłoby przegapić, gdyby nie kilkudziesięcioosobowa kolejka ustawionych przed nim turystów. Po zakupieniu biletów schodzimy spiralnymi schodami prawie dwadzieścia metrów w dół, by z lekkim zawrotem głowy wylądować w części typowo muzealnej.
Spacerowanie przez korytarze katakumb jest przedziwnym doświadczeniem. Przez większość czasu nie myślę świadomie o tym, że otoczona jestem milionami szkieletów ludzkich - zwłaszcza, że kości poukładane są w wymyślne wzory i mozaiki (serca z czaszek!), co w pewien sposób je odrealnia. Przechodzimy przez specjalnie zbudowane dla odwiedzających katakumby pomieszczenia i grobowce - Krypta Męki Pańskiej, Rotunda Piszczeli, Grobowiec Gilberta. Od czasu do czasu słychać rozmawiających ściszonym głosem turystów, głównie jednak w zasięgu wzroku jesteśmy tylko my i kości...
Tekst i fot. www.paryznagoraco.com
Pola Elizejskie są nieodłącznym elementem typowego wizerunku Paryża. Na Les Champ Elysees niezależnie od pory dnia spotkamy mnóstwo ludzi. Okrzyknięta najpiękniejszą ulicą świata skupia rzesze fanów znanych marek. Znajdują się tutaj sklepy najlepszych projektantów świata, prestiżowe butki, sklepy jubilerskie czy najbardziej oblegane kawiarenki.
Sklepy starają się aby ich wystawy, dekoracje oraz aranżacje wnętrz przyciągały uwagę. Przykładem tego jest salon Citroena, wykorzystujący do prezentacji najnowszych modeli obrotowe koła.






