Ads 468x60px

sobota, 26 listopada 2011

Dzień typowego paryżanina...

 Typowy mieszkaniec Paryża, nazwijmy go Pierre, wstaje koło 8 rano. Na cóż wcześniej? Na śniadanko szykuje sobie croissanta i ogromny kubek kawy. Z rana każdy Francuz musi wypić hektolitry kawy. I tyle mu starcza. Francuzi uwielbiają jeść późno kolacje, dlatego rano nie odczuwają ssącego głodu. Nie często Pierre gotuje sam w domu. Woli zjeść szybkie danie w bistro lub restauracji. Oczywiście siada tuż przy oknie albo zajmuje stolik na dworze. Pierre jest dość ciekawski, nie ma co ukrywać. Do obiadu konieczna jest przystawka w postaci karczocha lub pasztetu. Jako popitka wino. Poproszenie o herbatę byłoby w złym guście. Kiedy brzuszek Pierra jest już pełny, zamawia kawę , tym razem mniejszą. Po pracy Pierre zwołuje kolegów  i zaprasza ich na przyjemną kolacyjkę. Tym razem nie na mieście. Odważny Pierre sam przywdziewa fartuch kuchenny i rusza do boju. Francuzi mają bzika na punkcie zdrowego jedzenia i bycia eko i dlatego goście Pierra muszą obejść się zieloną sałatką z dodatkami i ziołową bagietką. Od czasu do czasu Pierre przyrządza im crepes czyli naleśniki. Jako farszu używa szpinaku, sera pleśniowego, czasem dorzuci szynkę. No i wino, wino i jeszcze raz wino. Oj tak Pierre ma gest, a co!?:)


0 komentarze:

Prześlij komentarz